O nas

Pierwsza „a” –najmłodsi uczniowie naszej szkoły. Pięć dziewczynek: Julka, Ania, Nataszka, Tosia, Paulinka i sześciu chłopaków: Witek, Antek, Franek, Kazik i dwóch Maćków. Tylko tylu w naszym wieku przyszło do szkoły, reszta została jeszcze w przedszkolu. Mamy salę nr 2, a obok nas jest pierwsza „b” Wielu z nas nie skończyło jeszcze sześciu lat, ale bardzo cieszymy się, że jesteśmy w szkole! Często jeszcze chcemy się bawić, chyba jednak ciekawość poznawania i odkrywania jest dla nas równie ważna. Uczymy się pisać literek i cyferek, też rozmawiać i z panią i z kolegami. Czasem siedzimy przy stołach, od wczoraj na piłkach, ależ można na nich poskakać, potrzebujemy tego! Potem przenosimy się na poduchy, siedzimy na nich albo leżymy, najczęściej, kiedy pani nam czyta albo się bawimy, poprzez zabawy też się uczymy. Każdego dnia poznajemy się lepiej, wiemy co kto lubi, czym się interesuje. Tylu różnych rzeczy można się dowiedzieć! Z naszych okien widać nowy plac zabaw i z ogromną ochotą na niego wybiegamy, żeby zająć ulubioną huśtawkę. Zapisujemy się też na zajęcia dodatkowe, każdy wybiera to lubi robić i co sprawia mu przyjemność. Czasem czujemy się trochę zmęczeni, wtedy pytamy panią, kiedy pójdziemy do świetlicy? Bardzo lubimy nasze wspólne śniadanka, dzielimy się tym co dali nam rodzice. Czekamy na środę, bo wtedy można przynieść słodkości, taka nasza klasowa umowa. Czasem, jedząc oglądamy krótkie filmiki o małym kotku „Simon’s cat”. On jest taki zabawny!
Niewielu z nas potrafi już czytać, wiec przygotowanie do zajęć trwa dość długo. Pani stoi i pokazuje, które ćwiczenia, zeszyt czy podręcznik, będą potrzebne, rozpoznajemy po kolorze i obrazkach, ale niedługo to się zmieni. Długo grzebiemy w pudłach, a potem okazuje się, że niektórym coś zginęło. Nauczymy się czytać, trochę dorośniemy i to się zmieni. Zdarzają się jeszcze drobne nieporozumienia, ale ogólnie się bardzo lubimy i pomagamy sobie, tak jak potrafimy!

Cieszymy się na wspólne wyjścia z pierwszą „b”, Mamy tam swoich kolegów z przedszkola, a w dużej gromadzie zawsze jest weselej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz