piątek, 11 stycznia 2019

Nasi przodkowie


W tym tygodniu podczas zajęć rozmawiamy o rodzinie. Temat bliski chyba każdemu, bo kto nie kocha rodziców, babci i dziadka. Pani poprosiła nas  o przyniesienie fotografii członków naszych rodzin. Następnego dnia zajęcia rozpoczęły się od wyjaśniania takich pojęć jak: przodek, ród, drzewo genealogiczne. Już po kilku minutach okazało się, że na ten temat wiemy już dość dużo, pani cały czas dopowiadała, podawała przykłady znamienitych polskich rodzin. Wspomniała o rodzinie Raczyńskich, bo przecież Edward hrabia Raczyński, to patron naszej szkoły, a potem głos oddała nam. Pierwszy zgłosił się  Maciek T. Przyniósł fotografie swoich rodziców, brata, dziadków i pradziadków. Z dumą opowiadał o dziadku Leszku, babci Jasi i babci Dance i jej mężu- żołnierzu, wspomniał też niedawno zmarłą prababcię. O każdej postaci potrafił powiedzieć, na odwrocie niektórych zdjęć znajdowały się krótkie opisy, które pomagały identyfikować postaci. Julka przyniosła bardzo mocno rozbudowane drzewo, od kilku pokoleń. To tata Julki zrobił taki prezent dla swoich dzieci, czyli dla Julii i Bartka. Przygotowanie tak rozbudowanego drzewa kosztowało na pewno wiele pracy, ale dzięki temu dzieci będą doskonale wiedziały, kim byli ich przodkowie. Antoś pochwalił się swoim rodzeństwem, rodzicami, opowiadał o babci Joli i dziadku Jacku oraz babci Władysławie i dziadku Janku, a także o pradziadku Tadeuszu, który był żołnierzem. Dalej głos zabrała Paulinka i opowiedziała o swojej rodzinie, najwięcej uwagi poświęcając babciom i dziadkom, nie zapomniała o rodzicach. Mnóstwo zdjęć przyniosła Natasza i opowiedziała o swojej rodzinie: mamie, tacie, babci Grażynie i cioci Asi, którą wszyscy nazywają Lucynką.   Maciek P. przyniósł fotografie rodziców i brata, opowiedział o ich zainteresowaniach, pasjach i wspólnych wyjazdach. Temat był tak interesujący, że jeszcze następnego dnia głos zabrali Witek, Franiu i Kazik. Witek przyniósł też drzewo swojej rodziny i dowiedzieliśmy się, że nosi imię po swoim pradziadku i pochodzi z rodu, który posiada swój herb - Prus. To było dla nas niezwykle ciekawe. Witek posiada dwuczłonowe nazwisko, a pani wyjaśniła, że był taki pisarz, który posługiwał się nazwiskiem Bolesław Prus/ od herbu/, bo jego prawdziwe nazwisko to Aleksander Głowacki. Witek przyniósł taką książkę, w której można było obejrzeć mnóstwo zdjęć rodziny Prus- Głowackich, z dumą o nich opowiadał, szczególnie o pradziadku Witoldzie, który był żołnierzem i służył w Pułku Ułanów. Podobnie jak inni koledzy, Franiu mówił o swoich rodzicach, babci Basi I Gabrysi, dziadku Czesiu i siostrze Zosi.  Kazik przyniósł zdjęcie z ostatniej Wigilii, na której zjawiła się cała rodzina. Kazik ma troje rodzeństwa, dwie babcie i dziadków, ciocie, wujów i kuzynów. Super mieć taką dużą rodzinę! To były niezwykle ciekawe zajęcia, tyle się dowiedzieliśmy o sobie i swoich bliskich. Kochamy nasze mamy, ojców, rodzeństwo, ciocie, wujków, ale chyba nasze twarze uśmiechały się najbardziej, kiedy mówiliśmy o babciach i dziadkach, tych którzy często spędzają z nami każdą wolną chwilę, opiekują się nami. Wkrótce ich święto, przygotowaliśmy już piękne laurki, jeszcze musimy tylko napisać życzenia!
Przed nami zimowe ferie – hura!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz