niedziela, 28 stycznia 2018

Bezpieczeństwo w drodze

Cóż jest ważniejszego od bezpiecznego poruszania się po drogach, podróżowania? Jakiego rodzaju grożą nam niebezpieczeństwa w czasie przechodzenia przez jezdnię, jazdy samochodem pokazali nam pracownicy Interaktywnego Centrum Bezpieczeństwa Skody Auto Lab.  Po przybyciu na miejsce każdy uczestnik otrzymał bilet, który pozwolił mu odwiedzić kolejne strefy, a  w każdej dowiedzieć się czegoś ważnego. Wiedzieliśmy, że podczas przechodzenia przez pasy należy kilka razy się upewnić czy na pewno możemy wkroczyć na jezdnię i przemieścić się na drugą stronę ulicy, ale tego, że każdy pojazd ma inną drogę hamowania to nie wszyscy. Na razie nie jesteśmy kierowcami, ale i tak warto pamiętać, że żaden samochód nie zatrzyma się w miejscu. Pokazano nam jak długa jest droga hamowania i że zależy ona od tego z jaką prędkością porusza się pojazd. Mieliśmy okazję być kierowcami  na symulatorze, co wcale nie okazałe się łatwe, nawet panie Agnieszka i Danusia, które od dawna mają prawo jazdy, wjeżdżały na krawężniki. Dowiedzieliśmy się czegoś na temat budowy samochodu, ale to jeszcze trochę dla nas za trudne. Zobaczyliśmy jak wygląda samochód, w którym otworzyły sie poduszki bezpieczeństwa i auto po zderzeniu z innym pojazdem. Duże wrażenie zrobiła na nas wiadomość, jakiej wagi nabiera ludzkie ciało w trakcie zderzenia i luźno pozostawione  przedmioty np. telefon komórkowy waży aż 13 kg, torebka pani Danusi 136 kg , nie mogliśmy  w to uwierzyć. Obejrzeliśmy krótkie filmiki, pokazujące jazdę samochodem w trudnych warunkach np. po wodzie, lodzie, jak ważną rzeczą jest zapinanie pasów, nawet na bardzo krótkich odcinkach. Pan doktor pokazał jak udzielać pierwszej pomocy. W ostatniej części spotkania każdy mógł podejść do stanowiska, które było dla niego najbardziej interesujące i spróbować swoich sił. Warto wiedzieć i pamiętać, że wszystko co usłyszeliśmy, co zobaczyliśmy jest naprawdę ważne i może się kiedyś przydać! Chyba wycieczka całych rodzin do tego centrum to Super sprawa. Koniecznie trzeba o tym pomyśleć!

Bezpieczeństwo w drodze  -  GALERIA

środa, 24 stycznia 2018

Dzień Babci, Dzień Dziadka

Babcia, babunia, babulka, dziadek, dziadziunio, dziadziuś, to słowa, które najczęściej powtarzaliśmy w ciągu ostatnich dni. Któż ich nie kocha? Do kogo pędzimy, kiedy jest nam źle? - wiadomo do babci albo dziadka.
Zaprosiliśmy naszych kochanych dziadków do szkoły. Niektórzy, to miejsce dobrze znają, bo przecież odbierają nas po lekcjach, ale inni byli tu pierwszy raz. Długo przygotowywaliśmy się do tego spotkania. Ćwiczyliśmy recytacje, piosenki i taniec. Nie zapomnieliśmy o drobnych upominkach. Fajną zabawę mieliśmy z gliną. Zrobiliśmy z gliny kwiatki, pani Joasia wypaliła je w swoim piecu i przywiozła do szkoły. Przygotowaliśmy laurki w kształcie słodkich babeczek i namalowaliśmy portrety babci i dziadka.
I wreszcie nadszedł poniedziałek 22 stycznia. Nasi goście przybyli i rozpoczęło się spotkanie. Pani powitała zebranych i zapowiedziała nasz występ. Rozpoczęliśmy piosenką. Trochę byliśmy stremowani i zapomnieliśmy, że mamy się poruszać i pokazywać. No, ale już przy cza czy było o wiele lepiej. A jak Julka chwyciła do ręki mikrofon i pięknie zaczęła recytować to już dalej poleciało. Swoim urokiem osobistym, zaczarowaliśmy nasze Babcie i Dziadków. Kropką nad „i” była piosenka „Mówię wam, mówię wam” i zatańczony  rock and roll. Dostaliśmy gromkie brawa. Potem składaliśmy życzenia i daliśmy przygotowane niespodzianki. Wtedy pani  Danusia wzięła do ręki mikrofon i dała nam zadanie. Mieliśmy wcielić się w dziennikarzy i  przeprowadzić z gośćmi krótki wywiad, na temat dzieciństwa i pobytu babć i dziadków  w szkole. Ależ dziwnie było kiedyś! Dzieci w szkole podczas przerw chodziły parami po korytarzach ubrane w szkolne mundurki. Ciekawe czy nam by się to udało? Ale nic się zmieniło, jeżeli chodzi o przyjaźnie, zabawy i łobuziaków, którzy w szkole rozrabiają. No może nasze  niektóre zabawy różnią się, bo czasy się zmieniły i nikt nie bawił się kiedyś telefonem albo komputerem. Dziakowie oglądali naszą salę lekcyjną. Ich nie była taka kolorowa, a o siedzeniu na piłkach to nikt nie słyszał!
Nasi rodzice upiekli ciasta, przynieśli owoce i napoje. Poczęstunek był, a my jeszcze jedliśmy przez dwa dni. Dziękujemy.
Chyba sprawiliśmy naszym kochanym Babciom i Dziadkom miłą niespodziankę?

 Dzień Babci, Dzień Dziadka - GALERIA

środa, 17 stycznia 2018

Wizyta w Laboratorium Wyobraźni

Najpierw były pytania: Co to jest?  Gdzie to jest? Co tam będziemy robić? , ale słychać było też: Ja wiem! Ja wiem! Ja tam byłem! Więc po chwili pokrzykiwań głos zabrała pani i pokrótce wyjaśniło w czym rzecz?
W dniu wycieczki zjawili się wszyscy. Tosia, Julka i Kazik zostali dowiezieni na miejsce, pozostali uczestnicy, trzy przystanki podjechali autobusem, dalej  piesza wędrówka. Franiu narzekał, że daleko, że nie da rady, ale oczywiście dotarliśmy na miejsce, a spacer nam się przydał, bo tak naprawdę często jeździmy samochodem.
Na miejscu powitała nas miła pani i pan. Opowiedzieli nam pokrótce jak będzie wyglądał nasz pobyt w laboratorium, wszystko zgadzało się z tym co mówiła  pani. Nasza klasa rozpoczęła zajęcia od Planetarium. Musieliśmy wejść do nadmuchanego balonu i się zaczęło, płacz i protest: ja tam nie wejdę. Pani musiała użyć wielu argumentów, abyśmy wylądowali w środku. Obejrzeliśmy film o wędrującej gwiazdce, która szukała swoich planet i dowiadywała się ciekawostek o sobie, innych gwiazdach, planetach itp. Przekazała nam wiele informacji o kosmosie. Już wiemy, że najgorętsze gwiazdy są koloru niebieskiego, a czerwone są zimniejsze, czyli odwrotnie jak z oznaczeniem gorącej i zimnej wody? – trochę to nas zdziwiło. A Słońce pod względem wysokiej temperatury mieści się gdzieś w środku.
Nie mogliśmy się doczekać zajęć z robotyki. Nasze raczki ciągle przybliżały się do klocków i komputerów. Warto było zaczekać na wyjaśnienia pani Kasi, która krok po kroku wyjaśniła nam jak zbudować pojazd i wprawić go w ruch. My oczywiście mieliśmy swoje pomysły. To było prawdziwe miejsce, gdzie wyobraźnia nie zna granic. Każdy z nas zbudował coś innego, ale największą radość odczuwaliśmy, kiedy nasze „cuda” zaczęły się poruszać. Dorośli byli pod wrażeniem, nawet powiedzieli, że pewnie niektórzy z nas zostaną konstruktorami.
Ostatnim naszym zajęciem było zwiedzanie „Czerwonej wystawy”. Nasze oczy i buzie były cały czas otwarte. I znowu dowiedzieliśmy wielu ciekawych rzeczy np. co to jest siła odśrodkowa, a o tym , że naprawdę działa, przekonaliśmy się jadąc autobusem z powrotem do szkoły. Sprawdzaliśmy gęstość cieczy, sprawdzaliśmy powstawanie wirów. Bawiliśmy kołyską  Newtona i obserwowaliśmy jak równoważą się siły, na przykładzie  kulek wprawianych w ruch. Budowaliśmy obwody elektryczne, dowiedzieliśmy się co to jest pole elektryczne i elektromagnetyczne. Najciekawsze było rysowanie loden na specjalnej powierzchni.
Laboratorium Wyobraźni to naprawdę ciekawe miejsce, tyle można się dowiedzieć, fajnie spędzić czas, a tam płynie naprawdę szybko!!!

W Laboratorium Wyobraźni  - GALERIA